wtorek, 6 grudnia 2016

Streszczenie filmu „Pianistka” – Michaela Haneke, z udziałem psychoanalityczki Agnieszki Myśliwiec Ferduły, Krzysztofa Kwiatkowskiegi i publiczności.


Film „Pianistka” Michaela Haneke, oparty na głośnej powieści noblistki Elfriede Jelinek pod tym samym tytułem, to opowieść o trudnej relacji matki i córki, o władzy i upokorzeniu, perwersyjnych związkach i muzyce.

Od pierwszych scen filmu obserwujemy relacje tytułowej pianistki z matką. Wyczuwalna jest nieobecność ojca, który, jak dowiadujemy się później, popadł w obłęd. Matka jest władcza, apodyktyczna, przyduszająca swoją czułością. Traktuje córkę jak swoje narcystyczne przedłużenie, a znaczy to tyle, że Erika nie może stawać się sobą, ma być taka, jak widzi ją rodzicielka. Psychoanalityczka Agnieszka Myśliwiec Ferduła proponowała, by widzieć cielesność i seksualność Eriki jako jedyne obszary, do których jej matka nie ma dostępu. Perwersyjne fantazje seksualne bohaterki stanowią z jednej strony obronę przed bolesną rzeczywistością, a z drugiej strony tylko na tym polu może ona budować swoją odrębność i poczucie tożsamości. Tylko w perwersyjnych relacjach pianistka czuje się wolna od matki. Agnieszka Myśliwiec Ferduła, mówiąc o perwersjach, odnosiła się do rozumienia freudowskiego, ale także do nowo powstałego pojęcia na ich określenie jakim jest neoseksulaność. Freud w „Człowieku od wilków” odkrył, że rozwiązania zagadki powstawania perwersji należy szukać w  sytuacji dziecka mierzącego się ze sceną pierwotną (czyli wyobrażeniem stosunku seksualnego rodziców i pytaniem o własny początek). Być może nieświadoma fantazja pierwotnej sceny w wyobrażeniu Eryki miała charakter przemocowy. Tu możemy dopatrywać się źródeł jej sadomasochistycznych skłonności.

Agnieszka Myśliwiec Ferduła proponowała, by próbować rozumieć sytuację Eryki, odnosząc się do pojęcia nieświadomej fantazji. W psychoanalizie termin ten jest używany w bardzo szeroki sposób – inaczej rozumiał je Freud, inaczej Melanie  Klein. Ta ostatnia uważała, że fantazje nawet jeśli wydają się narcystyczne, zawsze odnoszą się do nieświadomej relacji z obiektem – np. matką lub ojcem.

Relację dziecka i dorosłego cechuje z jednej strony otwartość i miłość, z drugiej zaś niedostępność i tajemnica. Psychoanalityczne myślenie pozwala rozumieć i uzasadniać, że dla dziecka to, co robi dorosły, ma ukryty sens, zawsze w jakimś stopniu seksualny. Zaś seksualność rodziców pozostaje wielką zagadką, którą wcześniej czy później wypadnie rozwiązać. Pozostając w nurcie tych rozważań można by pomyśleć o tytułowej pianistce jako o kimś, kto w dzieciństwie został boleśnie opuszczony przez ojca i zawładnięty czy wręcz wchłonięty przez matkę. Erika nie potrafi istnieć bez matki ani razem z nią. Kobiety zdają się współistnieć w kazirodczym uścisku, a ich bliskość staje się narzędziem tortur, wzajemnym gwałtem, sadomasochistyczną rozgrywką.

Można by pomyśleć, że Erika musiała z różnych powodów porzucić swoje  pragnienie i potrzeby. Nie może dorosnąć, nie może odseparować się od matki, nie może poczuć się odrębna. Nie może się zakochać, ani wyrażać żadnych miłosnych uczuć, bo dla niej oznaczałoby to opuścić matkę. Muzyka zastępuje jej porzucony obiekt miłości.

Krzysztof Kwiatkowski dostrzegł, że budowane przez Erikę związki można opisać schematem od dominacji do uległości. Przedstawione w filmie postaci w nieświadomy sposób odtwarzają tego rodzaju więzi. Walter w scenie z listem, gdy wreszcie ma możliwość być z Eriką sam na sam, odrzuca ją z pogardą, prześmiewając jej najgłębsze pragnienia. Matka dominuje nad życiem psychicznym córki – przydusza ją swoją obecnością, kontroluje telefonami, pojawia się na wszystkich koncertach i spotkaniach.

Podczas dyskusji zastanawiano się nie tylko nad perwersyjnymi związkami Eriki z Walterem i z matką, ale także nad jej związkiem z muzyką. Zajmowało nas badanie tego, co reprezentuje muzyka w wewnętrznym świecie bohaterki. Agnieszka Myśliwiec Ferduła zwracała uwagę na sposób, w jaki utwory Schumanna splatają się z różnymi scenami filmu. Gdy Erika idzie do kabiny porno, słyszymy jego symfonię, podobnie gdy spotyka się w toalecie z Walterem. Analityczka interpretowała obecność muzyki Schumanna w kontekście nieobecności ojca tytułowej bohaterki, który popadł w obłęd. Podobny los spotkał Schumanna. Ten romantyczny kompozytor także postradał zmysły i to przy jego muzyce Erika rozpaczliwie tęskni za bliskością. Być może jej miłość do muzyki stanowi rodzaj wysublimowanej relacji z ojcem. Nieświadomie, pragnienie bliskości z ojcem, zostaje zamienione w pasję do muzyki. Jedna z widzek, zwróciła także uwagę na to, że w muzyce nie ma słów, które dla Eriki reprezentują to, co niepewne i puste. Być może tylko poza słowami pianistka może poczuć się choć w pewien sposób wolna.

Potrzeba wolności zrodziła w muzyce romantyzm. Dająca mistrzowskie lekcje gry na pianinie Erika zdaje sobie sprawę z tego, że by grać Schumanna należy oprócz wirtuozerii, uczuciowości, szaleństwa, mieć nieprawdopodobną precyzję i władczą wręcz kontrolę nad każdą nutą. Jej wielki dramat polega na tym, że nie widzi, że zasady te przynależą do świata sztuki, nie zaś do życia, że sztuka i życie to nie to samo. Muzyka z jej regułami i miłość z jej namiętnością stają się dla niej tym samym. Hanna Segal opisywała to zjawisko jako zrównanie symboliczne, rodzaj zaburzenia w myśleniu, gdy nieświadome wyobrażenia i rzeczywistość zlewają się w jedno. Pianistka posługuje się sztywnymi regułami sztuki wysokiej wchodząc w relację seksualną z natury chaotyczną i podszytą pragnieniem wolności.

Podczas dyskusji doszliśmy ostatecznie do kilku wniosków. Im bardziej mocny i przerażający film, tym większa w nas potrzeba, by dopatrywać się w bohaterach ich lepszej strony. Chcemy widzieć w Erice kobietę poszukującą czułości, bliskiej relacji, miłości. Zastanawiające, że nie sposób zadowalająco wyjaśnić tego, czym jest i jak się tworzy ciemna strona człowieka. Zarówno w interpretacjach filmowych, jak i w teoriach psychoanalitycznych wciąż mierzymy się z różnymi pytaniami. Skąd się biorą sadomasochistyczne skłonności? Jak przekształca się popęd seksualny? Czy perwersja to przejaw regresji czy dewiacja owego popędu? Film „Pianistka” to postfreudowska medytacja o tym wszystkim.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz